Esport

PESC 2023: Spokojna wygrana Sancheza i zaciekła walka Pinto. Caruso nowym liderem

PESC 2023: Spokojna wygrana Sancheza i zaciekła walka Pinto. Caruso nowym liderem

Po Long Beach zostaliśmy na lądzie wolności i przenosimy się na tor COTA w Austin. Mistrzostwa bogate w incydenty podczas pierwszych trzech rund wreszcie zwolniły tempo. Tym razem zawodnicy wykazali się spokojniejszą jazdą, ale również piękną walką w końcówce Głównego wyścigu.

Zaprojektowany przez Hermanna Tilke tor w Teksasie oferuje kilka dobrych okazji do wyprzedzania na końcu swoich długich prostych. Miejsce organizacji wielu różnych zawodów od 2012 roku zdążyło wpisać się na listę najpopularniejszych torów wyścigowych w Stanach Zjednoczonych. Światowej klasy pętla musiała zatem gościć również kierowców tegorocznego sezonu PESC.

Wymagający pierwszy sektor to długa sekcja średniej prędkości zakrętów gdzie bardzo łatwo o utratę przyczepności przedniej osi. W odróżnieniu od bolidów Formuły 1 auto Porsche 911 GT3 Cup stawia o wiele większe wyzwanie w tej części toru. Spośród zawodników biorących udział w czwartej rundzie mistrzostw najczystsze okrążenie pokonał Alejandro Sanchez (Stormforce Racing ART), który z czasem 2:08.017 wystartował do Sprintu z Pole Position tuż przed Sebastianem Jobem (Oracle RedBull Racing Esports) oraz Jordanem Caruso (Altus Esports).

Otwierające wyścig okrążenie na Circuit of the Americas zszokowało stałych widzów tej serii. Po raz pierwszy w tym sezonie wszyscy kierowcy przetrwali początkowe kilometry w jednym kawałku. Brak pechowców sprawił, że na dalszym etapie wyścigu doszło do przetasowań. Dopiero na okrążeniu czwartym pierwszym poszkodowanym został Tuomas Tahtela (Heroic), który w wyniku zderzenia się z dwójką innych kierowców obrócił się i spadł na koniec stawki. Z przodu do najważniejszego wyprzedzenia w wyścigu doszło między Diogo C. Pinto (Team Redline), a Charlie Collinsem (VRS Coanda) gdzie Portugalczyk przesunął się na premiowaną Pole Position pozycję do wyścigu Głównego. Wojnę nerwów na czele wygrał Alejandro Sanchez nie oddając prowadzenia ani na sekundę drugiemu Sebastianowi Jobowi. Podium uzupełnił Yohann Harth (Apex Racing Team).

Spokojny Sprint uśpił czujność i na początku wyścigu Głównego ujrzeliśmy istotny dla przebiegu cyklu incydent. W wyniku nieszczęsnego kontaktu kandydat do mistrzostwa Sebastian Job wypadł z toru i minimalnie uniknął poważnych uszkodzeń ocierając się o bandę. Środkowy etap wyścig wyścigu nie przypadł również do gustu dwójce kierowców z Fyra Simsport. Najpierw Lasse Bak został uderzony w tył i stojąc w poprzek toru wjechał w niego rozpędzony Gustavo Ariel (TXC Racing by TK), a kilka okrążeń później w podobny sposób z dobrym rezultatem pożegnał się jego kolega Kevin Nielsen.

Kiedy wydawało się, że wyścig Główny będzie jeszcze nudniejszy od Sprintu czołówka przyszła ze stanowczą odpowiedzią. Pierwszy z szeregu wyłamał się Jordan Caruso, który na trzecim od końca okrążeniu z dużą pewnością siebie zaatakował Maximiliana Benecke (MOUZ). Ten wcześnie zauważył zamiary rywala i uniknął kolizji robiąc miejsce po wewnętrznej pierwszego zakrętu. Niestety ostrożność jaką się wykazał nie wystarczyła na długo, bowiem okrążenie później w tym samym miejscu swojego szczęścia spróbował Jamie Fluke (Apex Racing Team). Niemiecki kierowca nie miał zamiaru oddawać pozycji dającej podium i w wyniku kontaktu obrócił się spadając na koniec pierwszej dziesiątki.

Ostatnie dwa okrążenia to pokaz pierwszej dwójki - Diogo C. Pinto i Jordana Caruso. Broniący pozycji lidera Portugalczyk zdawał się mieć coraz większe problemy z oponami. Z sektora na sektor  spoglądając w lusterko samochód Altus Esports robił się coraz większy, aż do nawrotu przed najdłuższą prostą, gdzie wysunął się na prowadzenie bliźniaczym atakiem na wewnętrzną. Dzięki szerszej linii Diogo udało się odzyskać prowadzenie i rozpocząć ostatnie okrążenie na prowadzeniu. Kolejny atak wisiał w powietrzu, lecz nie musiał zostać wyprowadzony w równie agresywny sposób, ponieważ kierowca Team Redline niespodziewanie zablokował wewnętrzną oponę w tym samym zakręcie. Seria falujących ruchów broniących na prostej miała wyprowadzić z równowagi aktualnego mistrza, ale mimo poważnego błędu wyprzedził w strefie hamowania Jordana Caruso i obronił pierwsze miejsce w wyścigu Głównym.

Następna runda za dwa tygodnie na Austriackim Red Bull Ring.

Klasyfikacja generalna po czwartej z 10 rund:
1. Jordan Caruso (Altus Esports), 253 pkt

2. Charlie Collins (VRS Coanda), 243 pkt
3. Diogo C. Pinto (Team Redline), 204 pkt
4. Sebastian Job (Oracle Redbull Racing Esports), 190 pkt
5. Cooper Webster (Oracle Redbull Racing Esports), 161 pkt

Czytaj dalej

ESL R1: Runda trzecia
ESL R1: Runda czwarta

Zostaw komentarz

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi serwisu Google.